May 10
24
Pomimo, iż wiosna zmierza ku końcowi i wszystko co mieni się za oknem staje się zielone, rośnie , dojrzewa, aura kompletnie nie dopisuje. W parkach wielu ludzi nie doświadczymy, więcej ludzi przebywa raczej w domach handlowych.
Nie rośnie wygoda, jako że wielka woda, która zalała połowę kraju nie przyczyni się do wzbogacenia ludności. Nie rozmnażają się także nowe inwestycje ani budynki. Po prawdzie zastoju nie ma, jednakże nie można mówić o jakimkolwiek boomie, niestety. Tak nasze miasto, jak wiele innych miasteczek obserwuje kolejne spadki cen w branży budowlanej albo ich stabilizację, popyt zaś wciąż niższy jest od podaży. I nie ma czemu się dziwić! Polityka banków starających się ochronić swe interesy tworzy kwadraturę koła – nie są udzielane kredyty ani ludziom ani inwestorom, tym samym nikt nie ma pieniędzy, nikt więc nie kupi nieruchomości, a tym samym zdolności kredytowe deweloperów są niewielkie – banki nie udzielą im więc kredytu. I tak na okrągło.
Przewidywania co prawda są niezłe – prawdopodobnie do końca roku obserwować będziemy wzrost zainteresowania Polaków mieszkaniami, co za tym idzie ceny pójdą w górę, branża się ożywi i być może, kto wie, inwestorzy staną na nogi.
Nikt jednak tego nie zagwarantuje. Pozostaje czekać.